Rok 2020.
Minęło 8 lat od publikacji pierwszego posta na tym blogu i jeszcze więcej od czasu napisania przeze mnie pierwszego fanfika.
Czuję, jakby to było wieki temu i sama nie wierzę, że tu wróciłam :)
Prawdopodobnie reaktywuję pisanie fanfików, jednak od napisania mojego ostatniego "dzieła" minęło kilka lat, pojawiło się wiele innych rzeczy i nie wiem w jakim stopniu straciłam swoje umiejętności. Cóż, okaże się.
Jak patrzę na szablon tego bloga i czcionki to płaczę ze śmiechu i wracam do dni, kiedy wszystko było prostsze.
Raczej rozpoczęta tutaj historia nie będzie kontynuowana. Ciągnięcie na siłę będzie nużyć zarówno podczas pisania, jak i czytania (o ile ktoś jeszcze by chciał to czytać). Ponadto, przełączając się na Zutarę byłam w wieku, gdzie "bad boye" rządzą i nie można sobie wyobrazić młodszego od siebie partnera. Teraz powracam do paringu Katara - Aang i mam ku temu podstawy.
Ogólnie jestem zwolenniczką podążania za kanonem pisząc fanfiki.
Moją motywacją nie jest pisanie pod publikę, a dla samej siebie. Uświadomiłam sobie, że ta marzycielka sprzed lat powróciła i ma w głowie tyle pomysłów, a pisanie o fikcyjnych postaciach jest dla mnie najłatwiejsze. Ponadto moim nieodłącznym towarzyszem jest stres, nauka, obowiązki i ogólnie wszystko co charakteryzuje osobę 20+. A pisanie, szczególnie o tym co lubię, niesamowicie odpręża i pozwala wyrazić siebie, swoje myśli i swój charakter.
Nie wiem czy powrócę tutaj czy na fanfiction, ale jeśli tutaj to pierwsze co zrobię, to zmienię szablon tej strony - jest okropny :)
Pozdrawiam cieplutko wszystkich, którzy to czytają.
niedziela, 26 kwietnia 2020
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz